Witajcie na nowym Forum PBF! Zapraszamy do rejestracji! Na forum panuje obecnie późna wiosna.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Galeria "Luxer"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lord Kuamstf
Cesarz Internetów
avatar

Liczba postów : 47
Join date : 20/01/2015
Skąd : Podkarpacie

PisanieTemat: Galeria "Luxer"   Sro Sty 21, 2015 6:02 pm


Wielka Galeria handlowa, pełna sklepów z ubraniami i sprzętem RTV oraz AGD.

_________________

Nie ważne kim jesteśmy, lecz co robimy oraz na kogo się kreujemy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 20/01/2015

PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   Sob Sty 31, 2015 1:04 pm

Zakupy! Yeah! Każda kobieta to uwielbia, nieprawdaż? Szkoda tylko, że Shiron nie jest kobietą. Do bycia jedną wiele mu brakuje. Lepiej nawet nie myśleć, co musiałoby się stać, aby ten wpadł na tak genialny pomysł. Upić się nie mógł, prochy już brał. Do chorych psychicznie jeszcze się nie zaliczał. Może tego właśnie brakowało? Nie jest to jednak ważne. Shiron świetnie czuł się w swojej skórze i dlatego wybrał się na krótki spacer przez galerię handlową. Przy pasie miał swoją, ukochaną mini-portmonetkę, która przypięta do bioder skryta była pod jego długim czarnym płaszczem z niebieskimi zdobieniami. Nie, nie przyszedł po prostu sobie połazić. Miał w planach zakupić parę ubrań, toteż rozglądał się co jakiś czas za czymś fajnym. Nie zwracał zbytnio uwagi na innych ludzi. Mijał ich zgrabnie maszerując przez alejkę. W pewnym momencie zatrzymał się i postanowił, że przysiądzie na chwilę. Usadowił swój kościsty zad na ławce i wbił spojrzenie w sklep przed sobą. Rozpiął delikatnie płaszcz, odsłaniając koszulę. Ubierał się w miarę elegancko, ale miał jakąś tam swobodę ruchów. Przy pasie skryty też był jego ukochany pistolecik. Mężczyzna przesunął wzrok na zegarek, w którym odbijała się jego twarz. Zapadnięte policzki, smutne oczy i delikatne ślady zarostu. Wyglądał jak zmęczony życiem. On sam dostrzegał bardzo delikatne zarysy łuseczek na jego skórze, ale zwykły zjadacz chleba musiałby dłużej się mu przyglądać, aby zauważyć zmianę. Na rękach było to nieco mocniej widoczne, ale ten nie przejmował się tym za bardzo. Na zegarku była godzina koło 14, więc zbliżał się czas kolejnej porcji leków. Mężczyzna przesunął dłoń na kieszeń, aby wyczuć niewielkie opakowanie z tabletkami. Dobrze, że nie musiał brać zastrzyków w dzień. Dziwnie by to wyglądało. Gdyby jednak mu kazali, to pewnie wykonywałby zalecenia. Shiron westchnął ciężko i spojrzał po galerii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Kuamstf
Cesarz Internetów
avatar

Liczba postów : 47
Join date : 20/01/2015
Skąd : Podkarpacie

PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   Sob Sty 31, 2015 1:24 pm

MG
Wszystko żyło swoim własnym życiem, i toczyło się raz szybciej, raz wolniej.
Większość osób wokół to kobiety, od czasu do czasu z jakimś niepocieszonym mężczyzną pragnącym jak najszybciej uwolnić się od "obowiązku" zakupów z partnerką. Raz na jakieś 5 minut można było zauważy jakąś bardziej zagadkową osobę, jedna na przykład w głębokim kapturze, inna próbująca schować się w płaszczu i jak najszybciej podbiec do jakiegoś małego sklepiku z zewnątrz.
Mało kto mógł przedostać się na zewnątrz. Mało kto...
Nagle z tłumu Shiron zauważył kogoś podejrzanego. Dość długie włosy opadały mu po ramionach, miał na sobie ciemnobrązowy płaszcz, głowę lekko skierowaną w dół i uśmiechał się złowieszczo. Ręce trzymał lekko odchylone od ciała, po czym w momencie zniknął gdy ktoś przeszedł Shironowi przed twarzą. Cała sytuacja rozegrała się w ciągu minuty.
Po chwili w całym budynku zaczęło migać światło, a obok mężczyzny przebiegł mały oddział FCS uzbrojony w karabiny szturmowe i zwykłe ubranie strażnika porządku .
Nie minęło 10 sekund a po drugiej stronie galerii rozszedł się dźwięk wybuchu. W głowie Shriona, jak i zapewne wszystkich ludzi wokół rozległ się głos, pewny siebie i przepełniony czymś bardzo niepokojącym :
- Drodzy mieszkańcy ForceCity. Nadchodzi nieuchronna zagłada. Ja i moi bracia z Klanu Zielonej Gwiazdy, pragniemy wam obwieścić że niedługo nadejdzie kres tej planety. Tylko dołączając do nas przeżyjecie. oczywiście mam na myśli mutantów, bo wy nędzne ludzkie krótkowzroczne szumowiny i tak zginiecie! Poddajcie się, albo wysadzimy was w powietrze!
Z wentylacji został puszczony gaz, co było świetnie słychać. Nie miał raczej wyraźnego zapachu. kto wie w jakiej temperaturze dochodzi do samozapłonu?

_________________

Nie ważne kim jesteśmy, lecz co robimy oraz na kogo się kreujemy.


Ostatnio zmieniony przez Lord Kuamstf dnia Sob Sty 31, 2015 6:15 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 20/01/2015

PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   Sob Sty 31, 2015 1:53 pm

Shiron rozkoszował się wygodną ławką i spoglądał ciekawski otoczenia na innych. Dziwny nieznajomy przeszedł przez jego umysł i powoli się rozpłynął znikając zupełnie z sfery zainteresowań Ronana. Wtem minął go oddział FCS, który sprawił, że oczy mężczyzny rozszerzyły się natychmiast. Mężczyzna spojrzał za nimi zdenerwowany. Wyjął z kieszeni opakowanie leków, wysypał jedną tabletkę i zaraz ją połknął, wciskając opakowanie w kieszeń. Zapiął płaszcz i spojrzał po spanikowanych ludziach. Wybuch pogorszył całą sytuację i sprawił, że ludzie zaczęli biegać jak opętani. Shiron był jednak spokojny. Szkolenia były przede wszystkim dla jego umysłu, więc zbyt łatwo nie popadał w gniew. Strach był czymś naturalnym, ale umiał go pokonać. Jego spokój przerwała mała dziewczynka, która zaczęła wołać głośno swoją mamę. W całym tym chaosie musiała się zgubić. Mężczyzna poderwał się i zaraz podbiegł do niej. Kucnął przy niej i przysunął ją do siebie.
- Spokojnie, zaraz znajdziemy Twoją mamę, ale najpierw musimy się stąd wydostać, dobrze? Nie zrobię Ci krzywdy. Jestem byłym żołnierzem i pomogę Ci, dobrze?
Shiron patrzył w niebieskie morze w oczach dziewczynki, która kiwnęła głową. Mężczyzna wziął ją na ręce i rozejrzał się po okolicy. Niestety nigdzie nie widział kobiety, która krzyczała za swoim dzieckiem. Mogła zostać stratowana. Shiron ruszył w drugą stronę i zaczął przedzierać się przez tłum w kierunku wyjścia.
Jednostki FCS wydawały już odpowiednie komendy, podczas gdy Shiron milczał. Nie był upoważniony do przeprowadzania akcji tego typu. Mógł pomagać innym, ale w chwili obecnej był jedynie jednym z cywili. Nagle rozległ się komunikat. Mężczyzna szedł jednak dalej, podczas gdy inni zaczęli panikować lub stali jak wryci. Ignorował fakt, iż komunikat brzmi tak mocno uznając, że siedzi zbyt blisko głośnika galerii. W tej sytuacji mógł jedynie zachować spokój. FCS powoli uspokoili tłum, a gdy nadeszła ostatnia komenda zaczęli ustawiać ludzi za odpowiednimi osłonami. Shiron wraz z młodą wylądował z innymi w jednym z środkowych stanowisk, w których sprzedawano różne rzeczy. W tym akurat były telefony. Roran uśmiechnął się na widok znajomej twarzy. Żołnierze jednak nie wymienili między sobą żadnych pozdrowień. FCS zapewnie wzywali posiłki. Próbowali zrobić wszystko, aby jak najmniej osób zostało rannych. Kiedy Shiron usłyszał puszczony gaz zagryzł wargę. Nie wiedział na jakim poziomie technologicznym stoją FCS w chwili obecnej. Nie miał żadnych informacji na ten temat, ale modlił się, aby mieli już odpowiednie filtry. Ucieszył się jednak, gdy poczuł zapach. Oznaczało to, że nie był to czad, który ich nie zabije. Jeżeli jednak był to łatwo palny gaz, to zaczął się obawiać. Mała dziewczynka zaczęła cicho przy nim płakać. Miała może z 4 latka. Shiron przytulił ją mocno do siebie, co ta wykorzystała zaraz. Żar bił od jego ciała, więc stanowił świetny kocyk dla niej. Młoda cichutko płakała w jego ramionach. Ten trzymał ją jedną ręką, podczas gdy drugą miał na nożu w bucie. Gotowy był do ataku. Wiedział, że w tej sytuacji nie wolno było użyć pistoletów. Mogło to być ryzykowne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Kuamstf
Cesarz Internetów
avatar

Liczba postów : 47
Join date : 20/01/2015
Skąd : Podkarpacie

PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   Sob Sty 31, 2015 5:21 pm

MG MUSIC
FCS byli zdezorientowani, i wzywali posiłki, a gdy usłyszeli kroki, to wyciągnęli broń która bardziej nadawała się do aktualnej sytuacji, czyli specialne lekkie i małe kusze, po czym rozpoczęli ostrzał. Dziewczynka była wystraszona i cicho kwiliła. Służby z łatwością rozstrzelały pierwszą grupkę terrorystów. Byli oni mutantami, ubrani różnie ale raczej nie za mocno osłonięci . Jednak najprawdopodobniej była to tylko zmyłka, bo zaraz z drugiej strony ruszył dobrze uzbrojony oddział, wszyscy z maczetami, nożami oraz różnej maści bronią białą, a także tarczami magnetycznymi, odpychającymi wszelkie metalowe pociski.
Paru z nich zdążyło dobiec do FCS i ich zabić lub zranić, ale tuż za nimi krył się prawdziwy problem.
Lekko unosząc się nad ziemią leciał ku Shironowi oraz służbom mężczyzna którego już wcześniej zdążył zobaczyć.

Strażnicy którzy chcieli w niego strzelić, doznali smutnej niespodzianki- facet chwytał telepatycznie ich strzały, i ruchem ręki skierowywał je ku nim samym. Strzały przebijały swe "nowe cele" na wylot i wbijały w kolejne osoby za nimi, jedna ledwo co śmignęła ok. 40 cm od Shirona i dziewczynki.
Mutant zadowolony z siebie i z zniszczeń jakich dokonuje odezwał się krótko do ostatnich pozostałych przy życiu.
- Ostrzegałem...
Przyjaciel z woja zdążył krzyknąć do Rorana tylko by uciekał po czym sam został przebity. Jakieś 5 metrów za nimi znajdowało się wyjście na zaplecze sklepu. Przy nim za osłoną z lady znajdowali się dwaj ostatni strażnicy z FCS.

Telepata wyciągnął lewa ręką swój komunikator i krzyknął by za 20 sekund cały budynek uległ destrukcji. Sam ruszył ku niedobitkom. Czasu było niewiele, ale wydawało się że facet nie martwi się tym ze za chwile to wszystko wybuchnie- być może łącznie z nim.

_________________

Nie ważne kim jesteśmy, lecz co robimy oraz na kogo się kreujemy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 20/01/2015

PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   Sob Sty 31, 2015 7:20 pm

Shiron przeraził się, gdy zobaczył co dzieje się z FCS. Ci zdecydowanie nie mieli szans, a tym bardziej mężczyzna. Spojrzał na malutką i delikatnie odsunął ją od siebie.
- Posłuchaj. Musisz zrobić jedną rzecz. Przytulić się do mnie bardzo mocno, a jeżeli upadnę, to obiecaj mi, że pobiegniesz ile sił przed siebie i znajdziesz wyjście. Obiecujesz?
Dziewczynka pokiwała głową. Mężczyzna rozpiął płaszcz i rozluzował go w pasie. Przytulił ją, zawęził pas i zapiął się. Gdy był pewny, że dziewczynka ma jakąś swobodę ruchów i spojrzał znowu na nią.
- Trzymaj się jak najmocniej możesz, a jeżeli upadnę, to biegnij, słyszysz? Znajdź policjanta albo poproś w sklepie o pomoc. Słyszysz? Poradzisz sobie. Jesteś dzielna. Teraz zamknij oczy i zaczynamy.
Dziewczynka cichutko płakała w jego płaszcz, a on patrzył na okolicę. Ludzie w jego boksie patrzyli przerażeni po okolicy. Shiron żałował, że FCS zaryzykowali. Nie rozumiał dlaczego to zrobili. W normalnej sytuacji czeka się, aż do przybycia posiłków. Czy Ci byli nienormalni? Nie potrafiło do niego dotrzeć co nim kierowało. Jego rozmyślania przerwał strzał tuż koło niego.
- Zasłońcie nas, a ja spróbuję wydostać ile osób mogę. - szepnął do strażników i spojrzał na ludzi w boksie. - Tam są drzwi. Gdy Ci zaczną ostrzał biegiem wszyscy. Nie przepychać się tylko. Damy radę.
Mężczyzna podszedł do brzegu boksu i spojrzał na dziwnego mężczyznę unoszącego się nad nimi. FCS policzyli cicho do trzech i wystrzelili prosto w nieznajomego z kusz, gdy ten wyciągnął komunikator. Shiron wystrzelił, otaczając ramionami dziewczynkę, prosto do sklepu. Minął parę kwiatków i śmietników. Jego celem były drzwi zaplecza. Przeleciał przez wnętrze sklepu, a za nim pewnie reszta ocalałych. Jeśli do niech dotrze cały, to przeskoczy ladę i wyłamie z buta drzwi, jeśli będą zamknięte. Pewnie były wykonane z jakiegoś słabego materiału, jako że nie musiały chronić zbyt wiele. Często w galeriach oszczędzano na takich rzeczach. Shiron dobiegnie do jednego z okien na zapleczu. Nie pamiętał na którym piętrze był, ale jeżeli będzie to drugie lub pierwsze, to spróbuje wyskoczyć przez okno. Jeśli mu się uda, to wyląduje na nogi, a potem na plecy, aby młoda mogła spokojnie przeżyć. Gdy tylko upadnie spróbuje przenieść się na brzuch podtrzymując się dłońmi. Jeśli nie będzie okna, lub będzie za wysoko, popędzi przez połączone pomieszczenia, które pewnie takie były. Jego celem staną się albo schody albo drzwi. Spróbuje znaleźć przejście na dół, a potem na zewnątrz przez okno lub drzwi. Jeżeli jednak wyskoczy, to spróbuje oddalić się od miejsca. Jeśli będzie ranny, to spróbuje się gdzieś ukryć, aby ewentualny pościg go nie znalazł. Miał nadzieję, że da sobie radę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Kuamstf
Cesarz Internetów
avatar

Liczba postów : 47
Join date : 20/01/2015
Skąd : Podkarpacie

PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   Sob Sty 31, 2015 8:43 pm

MG
FCS widocznie mieli własne powody ku temu by atakować. Ewentualnie jakieś specjalne rozkazy o których Roran nie miał pojęcia. Plan który wymyślił w założeniu był najlepszym co mógł zrobić. Gdy mężczyźni wystrzelili strzały na setną sekundy przed trafieniem telepata zerknął na pociski. Strzały zmieniły tor lotu po czym wbiły się w sufit.
- Naprawdę? Chyba kpicie. Cóż, koniec zabawy.
Wyrwał im kusze po czym rzucił nimi o ścianę. Następnie skupił się i stworzył wyrwę w kolejnej. Wyleciał w ciągu paru sekund i już go nie było widać, ani słychać.
Tymczasem Shiron biegł co sił, i po przejrzeniu naprędce 3 pokoi, w końcu znalazł mały gabinet kierownika, z oknem, bez dłuższego namysłu zerknął co jest pod spodem, i wyskoczył rozbijając szybę. Wylądował w krzakach, a budynek obok dosłownie rozniosło. Przez chwilę był ogłuszony, i oszołomiony hałasem. Ruiny były miejscami skrwawione i pełne oderwanych kończyn. Obok niego leżało jeszcze 3 cywili. Dwie ciężkoranne kobiety, i rosły facet, prawdopodobnie ochroniarz ze sklepu.
Dziewczynka której pilnował nie dawała oznak życia. Prawdopodobnie była ranna.
Wok mona było zobaczyć około 8 wozów opancerzonych. Posiłki przybyły, niestety za późno, a Shiron niewiele mógł zrobić.
- Wstawać! Macie natychmiast się stąd wynosić. Teren ma być czysty zanim przyjedzie ekipa śledcza.
Facet który to wykrzyczał wyglądał na jakiegoś oficera. Wyglądało na to że to nie koniec atrakcji. Shiron ledwo słyszał co się dzieje, gdy nagle podbiegła do niego kobieta, typowa bizneswoman. Prawdopodobnie była jakąś szychą bo za nią szła obstawa 2 żołnierzy.
- Roran? Roran to ty? Nic ci się nie stało? Słyszysz mnie?
Kobieta wydawała się znać Shirona. Co najmniej "znać".
- To ja, Kitty. Pamiętasz? Roran?

_________________

Nie ważne kim jesteśmy, lecz co robimy oraz na kogo się kreujemy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 20/01/2015

PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   Sob Sty 31, 2015 9:02 pm

Shironowi waliło serce i przez chwilę był to jedyny dźwięk jaki słyszał. Cały jego umysł skupiony był tylko na jednym - nie puścić dziewczynki. Mężczyzna osłaniał ją sobą, ale starał się nie zgnieść jej ani nic. Cały się trząsł, ale próbował dojść do siebie. Wokół niego pełno było szkła, krwi i innych ludzi. Nie zwracał uwagi na innych. Delikatnie rozsunął płaszcz i spojrzał na małą.
- Maleńka... proszę Cię... maleńka...
Oszołomiony wpatrywał się w buzię dziewczynki. Delikatnie nią potrząsnął. Obraz zamazywał mu się przed oczami, ale próbował ocucić dziewczynkę. Delikatnie przesunął dłonią po jej szyi chcąc sprawdzić puls.
- Słońce... błagam Cię... otwórz oczy...
Jeżeli młoda się nie obudzi i nie da znaku oddechu czy tętna, to ten spróbuje się podnieść. Usiądzie w miarę możliwości i wyjmie ją z płaszcza. Położy na ziemi i spróbuje przeprowadzić rko.
- Będzie dobrze.. słyszysz...
Jego umysł skupił się maksymalnie na wyznaczonym celu. Musiał ją ocucić. Musiał ją uratować. Chociaż ją. Do jego umysłu powoli przebijało się to, co działo się wokół. Spojrzał na oficera.
- Wezwijcie karetkę! Ci ludzie potrzebują pomocy!
W mężczyźnie kotłowało się. Był wściekły za cały świat. Starał się uratować małą w tym czasie. Błagał wszystkie bóstwa tego świata, żeby tylko żyła. Do jego umysłu powoli zaczęły przebijać się inne informacje. Znajomy głos przebił się do środka, przez co ten powoli zaczął się rozglądać.
- Kitty...? Nie... Ona... Trzeba znaleźć lekarza.
Shiron był w amoku. Widok zamazywał mu się przed nim, ale nie pozwalał sobie odpocząć. Musiał jej pomóc. Musiał... Mężczyzna spojrzał na budynek ciekawy z jak wysoka spadł. Nie przerywał jednak pomocy. Starał się to robić delikatnie i w rytmie. Skupiał się na tym całym sobą. Miał to na szczęście wyćwiczone, więc robił to mechanicznie. Nie zwracał większej uwagi na Kitty. Nie rozumiał niczego. Kobieta wydawała mu się znajoma, ale to zaraz... Najpierw... musi... ocalić... małą...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Kuamstf
Cesarz Internetów
avatar

Liczba postów : 47
Join date : 20/01/2015
Skąd : Podkarpacie

PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   Nie Lut 01, 2015 11:48 am

MG
Po próbach ocucenia usłyszał bicie serca, dziewczynka oddychała. Ale niestety cały czas była nieprzytomna. Wydawało się że wszystko w  tej sferze było już dobrze, ale za to żołnierz był niezadowolony akcją Rorana.
- Kim niby jesteś by mi rozkazywać? Karetka nie jest teraz najbardziej potrzebna.
Kitty wszystko słyszała i była bardzo niezadowolona, i prawie rzuciła się na oficera.
- Ty wiesz kim on jest! Nie rozpoznajesz? Jeden z waszych, służył dwa lata! Jak natychmiast nie wezwiesz lekarzy, to długo nie zagrzejesz stołka!
Żołnierz jakby powstrzymał się przed wściekłym rykiem, i wezwał medyków.
Cała sytuacja była szybka i już po chwili dziewczynka była w ambulansie.
Kobieta znów odwróciła się do Shirona, i przykucnęła obok niego.
- Wstawaj, nie mamy wiele czasu na wynoszenie się stąd. A ten oficer nie jest przyjaźnie nastawiony.

_________________

Nie ważne kim jesteśmy, lecz co robimy oraz na kogo się kreujemy.


Ostatnio zmieniony przez Lord Kuamstf dnia Nie Lut 01, 2015 6:40 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 20/01/2015

PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   Nie Lut 01, 2015 3:54 pm

Kiedy tylko mężczyzna zarejestrował oddech dziewczynki poderwał się uśmiechnięty. Dobry znak. Bardzo dobry. Uwielbiał takie momenty. Dlatego został żołnierzem. Nie rozumiał jednak zachowania oficera. Shiron wstał powoli nie wiedząc za bardzo, co się dzieje. Dziwna kobieta trzymała jego stronę, co było dobrym znakiem. Nie był sam. Mężczyzna odsunął się od małej i pozwolił zabrać ją innym. Zrobił swoje. Teraz mógł skupić się na czymś innym. Dochodził do pełni świadomości i powoli pojawiały się w nim pytania, na które szukał odpowiedzi. Dlaczego FCS nie pomagają cywilom? Dlaczego nie ma stada karetek? Zapomnieli o nim? Pytania napierały na Shirona cucąc go lepiej niż zimny prysznic. O co tu chodzi?!
Kitty, czy jak jej tam podeszła do mężczyzny. Ten spojrzał na nią swoimi ślepiami i kiwnął głową, gdy usłyszał polecenie. Ona wiedziała więcej od niego, więc lepiej było się posłuchać kobiety.
- Co się dzieje...? Dlaczego nie pomagają cywilom? Przecież... to ForceCity Security. Nie takie było nasze zadanie? Przepraszam... - mężczyzna zamilkł i ewentualnie ruszył za brunetką. Rzucił spojrzeniem po sobie ciekaw jak wygląda, ale skupił się na kobiecie.
- Przepraszam... zaraz sobie przypomnę. Skądś Cię pamiętam..
Shiron podążał za nią. Jeśli poprosi, to zamilknie. Najważniejsze, żeby się wydostać z tego przeklętego miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Kuamstf
Cesarz Internetów
avatar

Liczba postów : 47
Join date : 20/01/2015
Skąd : Podkarpacie

PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   Nie Lut 01, 2015 4:20 pm

MG
- Raz dwa. Wypierdalać mi stąd, a wy dwaj - w tym momencie facet wskazał ręką na jakichś szeregowców - raz dwa, kurwa mać do sierżanta Madisona. Ma się tu pojawić za góra 5 minut, albo wam urwę jaja.
Przyjemny to on w obyciu nie był. Roran przygladał sie sobie, i wdiział że coś jest nie tak, nie czuł prawej nogi. A biodro w drugiej dość mocno go bolało.
Podpierając Shirona, Kitty ruszyła w kierunku bramy, idąc cały czas lekko postękiwała. Nie była przyzwyczajona do przenoszenia czegokolwiek, ani kogokolwiek. Po chwili byli już na parkingu, gdzie stało piękne BMW.

- Słuchaj. Źle się dzieje, wszystko ci wyjaśnię, ale musimy jechać do mnie. Rany boskie, ale jesteś ciężki...
Gdy zapakowali się do auta, kobieta włożyła kluczyk i przyglądnęła się Roranowi.
- Musimy jechać do szpitala, czy wytrzymasz? Każda sekunda się liczy. Wojskowi mogą mnie śledzić. Pracuje dla nich od miesiąca. Uważają ze jestem zbyt wścibska.
Była bardzo zmartwiona, ale popatrzyła mężczyźnie w oczy.
- Pamiętasz ty mnie w ogóle? Wychowywaliśmy się razem. Heloł?

_________________

Nie ważne kim jesteśmy, lecz co robimy oraz na kogo się kreujemy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 20/01/2015

PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   Nie Lut 01, 2015 6:59 pm

Świetnie.. Cudownie. Shiron ledwo stał, ale jako że należał do upartych, to nie pozwoli pokonać się przez ból. Przesunął dłonią po podartej koszuli i ruszył razem z kobietą. Starał się iść samodzielnie, aby kobieta nie musiała słuchać jego stęknięć oraz nie chciał, aby poczuła jaki żar od niego bije. Teraz, gdy był rozgrzany i podniosła mu się adrenalina, to pewnie promieniował ciepłem. Tak mu się przynajmniej wydawało.
- Dziękuję, ale spróbuję iść sam. Ważę swoje i nie godzi się, aby kobieta mnie niosła. Dużo dla mnie zrobiłaś i tak. Dziękuję.
Mężczyzna szedł wraz z nią starając się nabrać jak najbardziej normalną prędkość. Nie chciał jednak się wywrócić, więc co jakiś czas zwalniał, żeby nie wyrżnąć na zakręcie. Bolało go cholernie, ale nie poddawał się. Zagryzał wargę i zaciskał pięści, ale zbliżył się w miarę o własnych siłach do samochodu. Usiadł na siedzeniu i powoli włożył swoje nogi do środka. Zapiął się i spojrzał na swoją wybawicielkę ciężko oddychając.
- Wytrzymam... Nie przejmuj się mną. - odparł na pierwszą część jej słów. Jego oczy uważnie lustrowały kobietę, którą skądś kojarzył. Jego oczy wwierciły się w jej naszyjnik. Znał go. jej pytanie i zmartwienie wbiły go z zamyślenia.
- Pamiętam. - Shiron podniósł spojrzenie prosto w jej źrenice. Tak, przypomniał sobie. - Kate Ramsey... Po tylu latach i tym razem, to Ty mnie znalazłaś. Chyba już nigdy nie spłacę tego długu?
Mężczyzna uśmiechnął się szeroko po raz pierwszy od wielu lat. Stara, dobra Kate. Jeżeli ta rzuci się go wyściskać, to nie będzie oponował.
- Nie sądziłem, że jeszcze się spotkamy i do tego w takim miejscu. Mam Ci dużo do opowiedzenia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Kuamstf
Cesarz Internetów
avatar

Liczba postów : 47
Join date : 20/01/2015
Skąd : Podkarpacie

PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   Pon Lut 02, 2015 3:02 pm

MG
Gdy Shiron przypominał sobie wszystko, kobieta się lekko uśmiechnęła ale po paru sekundach znów była poważna.
- Cieszę się że wszystko sobie przypominasz, ale musimy już jechać. Odpocznij, prześpij się...
W tym momencie odpaliła silnik, bardzo mocny silnik.
- ... Za 5 minut będziemy u mnie.
Ruszyła i pędziła po ulicach bardzo szybko, aż dziw ze FCS na patrolach się nie zainteresowali. Prawdopodobnie byli aktualnie zbyt zajęci atakiem w galerii "Luxer". W radiu puściła jakąś szybką muzykę ( KLIK ) i pędzili przed siebie. Wokół Rorana migały światła, i po minucie już kompletnie nie wiedział co się dzieje.
W końcu jednak dojechali na miejsce.
http://force-city.forumpolish.com/t35-villa-kate-kitty-ramsay#62
Z/T all

_________________

Nie ważne kim jesteśmy, lecz co robimy oraz na kogo się kreujemy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Galeria "Luxer"   

Powrót do góry Go down
 
Galeria "Luxer"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Force City :: Force City :: Strefa Delta-
Skocz do: